Praktyczne porady dla matek i ojców. Przeczytaj, co powinni wiedzieć rodzice o zdrowiu dziecka.

Glista, część II - glistnica

Czasami rodzice przynoszą do pediatry nie tylko dziecko, ale również jego brudną pieluszkę.

    Niepokoją ich znalezione w kupie dziwne obiekty,  nitkowate struktury koloru ciemnobrązowego i czarnego. Podejrzewają pasożyty. Szczęśliwie zwykle nie są to robaki, a tylko niestrawione resztki pokarmowe, często bananowe. Włókna banana zwykle mają ciemny kolor, co łatwo odróżnia je od białych poruszających się owsików. Glisty w swoich wymiarach są znacznie bardziej imponujące. Długość dojrzałego osobnik waha się od 15 do 35 cm, a grubość 0,3-0,8cm.

    Pod mikroskopem jeszcze łatwiej można zobaczyć, że to, co braliśmy za robaki, to zwykle drobne części roślin. Opiekunowie jednak często wyrażają chęć odrobaczenia dzieci. Tak na wszelki wypadek. Czy warto?

 

Jak opisano w części I, glistnica jest chorobą spowodowaną zarażeniem glistą ludzką,  a nie psią czy kocią (toksokaroza).

    Glistnica jest też najczęstszą chorobą pasożytniczą na świecie. W niektórych re­gionach Azji i Ameryki Południowej jej występowanie wśród dzieci sięga 90%. W Polsce w 2005r. zgłoszono 3806 przypadków zachorowań (u dzieci i dorosłych), czyli stosunkowo niewiele.

    Jedna glista wydala ok. 200 000 jaj w ciągu doby. Do zarażenia dochodzi drogą pokarmową (glistnica to jedna z chorób brudnych rąk), a rezerwuarem pasożyta w przyrodzie jest człowiek. Świeżo wydalonymi z kałem jajami glisty nie można się zarazić. Dojrzewają one w warunkach zewnętrznych i dopiero po upływie 3 tygodni stają się jajami inwazyjnymi. Jeśli człowiek spożyje takie dojrzałe już jaja  glisty (np. z niedomytymi truskawkami lub sałatą) – w jelicie cienkim, z otoczki jaj, uwalniają się larwy. Przez naczynia krwionośne (1-2dni) wędrują do płuc na "dojrzewanie". Z płuc, po około dwóch tygodniach, są odkrztuszane i, połykane, wracają do jelita cienkiego na dalsze końcowe dojrzewanie (60-80 dni), do postaci mogących składać kolejne jaja. Pasożyt żyje w jelicie człowieka 1-2 lata.

 

Przebieg kliniczny choroby

    Glistnica przebiega u dzieci najczęściej bezobjawowo. Młode i dojrzałe glisty umiejscowione w jelicie cienkim mogą nie dawać żadnych objawów klinicznych; wydalane są spontanicznie lub obumierają w świetle jelita w ciągu jednego roku.

    Przy masywnym zakażeniu lub przy nadwrażliwości ustroju na produkty uboczne żywych i obumarłych glist mogą jednakże wystąpić objawy toksyczne i alergiczne. Występowanie objawów i ich nasilenie zależy również  od umiejscowienia pasożyta oraz od długości trwania procesu chorobowego.

 

Objawy choroby

Chociaż pierwsze objawy mogą się pojawić po kilku godzinach od zarażenia, to zwykle ujawniają się po 1-2 tygodniach.

    Dominującym objawem zarażenia glistą są nawracające bóle brzucha, którym mogą towarzyszyć wzdęcia, mdłości oraz brak łaknienia. Dolegliwości są stosunkowo łagodne, niecharakterystyczne, lecz przewlekłe. Objawem nasuwającym podejrzenie glistnicy może być biegunka tłuszczowa na przemian z zaparciami.  Stolce tłuszczowe są obfite, o połyskliwej, tłustej powierzchni i przykrym, gnilnym zapachu. Czasami występują stany podgorączkowe. Męczący kaszel (głównie w nocy), czasem z wymiotami, może występować w przypadkach masywnego zaatakowania płuc. W czasie wędrówki larw mogą wystąpić odczyny uczuleniowe w postaci pokrzywki i obrzęku powiek. Do objawów toksycznych zaliczamy: apatię lub nadmierne pobudzenie oraz zaburzenia snu. Opisywano sporadyczne przypadki zakażeń, z którymi łączono zahamowanie rozwoju psychicznego i fizycznego.

    Trudności w rozpoznaniu glistnicy stwarza brak charakterystycznych objawów; rozpoznanie jest zatem bardzo często dziełem przypadku. Rzadko kto ma "szczęście" znaleźć w kale kilkunastocentymetrowe robale. Na przykład, glistnicę może wykazać - zlecane z powodu innego podejrzenia - badanie radiologiczne z kontrastem przewodu pokarmowego. Stwierdzenie larw lub charakterystycznych nacieków tzw. eozynochłonnych na drodze biopsji wątroby także można uznać za dodatkowe niespodziewane odkrycie. Możliwe jest też zaobserwowanie dojrzałych postaci glisty ludzkiej w kale. Badania kału na obecność jaj są jednak mało charakterystyczne; łatwo takie jaja pomylić z pyłkami lub innymi elementami roślinnymi.

    Z badań krwi - metody serologiczne (IgG) uważane są za mało użyteczne, więc je praktycznie zarzucono. Badanie radiologiczne klatki piersiowej czasami, ale rzadko (w okresie inwazji płucnej) może wykazać charakterystyczny obraz, tzw. zwiewne nacieki.  

    W praktyce wielu rodziców zgłasza sie do lekarza z przedszkolakiem, który odmawia dojadania posiłków, tłumacząc się bólem brzucha. Najczęściej, pomimo dokładnego zbadania, lekarz nie stwierdza objawów mogących wskazywać na chorobę dziecka. To nie musi oznaczać, że dziecko jest zdrowe. W uzasadnionych wypadkach zlecane są badania ukierunkowane na choroby, których zwykle nie widać, których nie słychać i których nie da się wymacać, np. zakażenie układu moczowego.

 

Jak więc rozpoznać albo wykluczyć glistnicę?

    Wspomniane dolegliwości, które nie mają ustalonej przyczyny, mogą wskazywać na zakażenie glistą, szczególnie w okresie wczesnego dzieciństwa. Warto pamiętać, że glistnica najczęściej występuje pomiędzy 1 a 7 rokiem życia, w czasie „rąk w buzi”. Objawem zwiększającym prawdopodobieństwo glistnicy może być (jak wcześniej wspomniano) biegunka tłuszczowa na przemian z zaparciami. Wątroba bywa nieznacznie powiększona.

    W rozpoznaniu pomocne jest badanie morfologii krwi obwodowej z rozmazem, które może wykazać zwiększoną obecność eozynofilów (krwinek kwasochłonnych) - do ok. 10%, przekroczenie normy ilości krwinek białych  oraz wartości hemoglobiny. Po około 50 dniach chorowania eozynofilia samoistnie zanika. W ocenie związku eozynofilii z zakażeniem glistami popełnia się często błąd, poszukując jaj w okresie bardzo wysokiej eozynofilii. Zależność ta wynika z  cyklu rozwojowego glist i związanego z tym okresu maksymalnej odczynowości ustroju. Czyli, przy wysokiej eozynofilii nie ma sensu szukać jaj glisty w kale.

    Badanie parazytologiczne kału na obecność jaj może dać wynik fałszywy, ale nadal jest zalecane. Warto je wykonać w laboratorium z dużym doświadczeniem w badaniach bezpośrednich kału, np. w klinikach chorób zakaźnych.

    Do leczenia upoważnia stwierdzenie w kale nawet jednego jaja glisty ludzkiej. Kontrolne badanie kału przeprowadza się również 2 tygodnie po kuracji. Stałe wykrywanie jaj, pomimo przeprowadzonych kuracji, nasuwa podejrzenie błędnej oceny laboratoryjnej.

    Leczy się tylko osoby, u których rozpoznano glistnicę. Leczenie zleca lekarz. Leki przeciwko glistom to albendazol, mebendazol lub pyrantel. Skuteczność pojedynczej kuracji jest wysoka i wynosi 80–90%.

Po leczeniu dochodzi do wydalenia dojrzałej glisty.

 

Rokowanie na ogół jest dobre z wyjątkiem nielicznych przypadków, w których glisty powodują niedrożność jelit.

 

Ważne

    W czasie kuracji zaleca się dietę ubogą w węglowodany (mniejsze drażnienie glist) i bogatą w białko. Domowe sposoby leczenia (kwaśna kapusta, śledzie) zwiększają ryzyko podrażnienia glist, co może prowadzić do poważnych, ale szczęśliwie bardzo rzadkich powikłań (np. skłębione glisty mogą wywołać niedrożność przewodu pokarmowego).

 

Glistnicy zapobiega się, stosując podstawowe zasady higieny.

    Warto mieć czyste ręce, nawet jeśli nie jesteśmy urzędnikami państwowymi. Zawsze myjemy ręce przed jedzeniem. Uczmy przedszkolaki trudnej sztuki niewkładania rąk do ust. Zalecam rozmowę rączki z rączką. Dziecko patrząc na rękę lewą grozi jej paluszkiem ręki prawej i mówi: no, no, rączko, nie wchodź do buzi. Po trzykrotnym powtórzeniu –  zmiana rączek i ponowna trzykrotna wypowiedź.

    Należy unikać pokarmów zanieczyszczonych ziemią i dokładnie myć owoce i jarzyny. Lepiej też nie używać kału ludzkiego do nawożenia warzyw. Konieczne jest zabezpieczenie gleby i wody przed jajami glist.

    Brak jest jakichkolwiek rzetelnych zaleceń profilaktycznego odrobaczania ludzi, nawet jeśli są przedszkolakami. Odrobaczenia nie chroni przed zakażeniem, a po co odrobaczać zdrowych?

    Nie należy leczyć „w ciemno” ani nawet badać członków najbliższej rodziny chorego, brak też wskazań do badań parazytologicznych i leczenia dzieci z tej samej grupy przedszkolnej czy klasy.

 

Blastocystis  u dzieci - leczyć, czy nie leczyć?

    Blastocystis species zwane dawniej Blastocystis hominis są to beztlenowe pasożytnicze pierwotniaki występujące na całym świecie. Bardzo często występują w jelitach zwierząt i mogą być stwierdzane w przewodzie pokarmowym człowieka, częściej u osób mających styczność ze zwierzętami. Szacuje się, że częstość występowania Blastocystis w kale ludzkim wynosi 30–50% w krajach rozwijających się oraz 5–10% w krajach rozwiniętych. Stosunkowo często,  u około co trzeciego turysty powracającego z krajów o niskim poziomie warunków higienicznych.

    Pierwotniak ten nie jest do końca "rozpracowany". Do zarażenia dochodzi prawdopodobnie drogą fekalno-oralną, czyli od kupki do buzi, tak jak w innych chorobach brudnych rąk.

    Nadal występują znaczne kontrowersje dotyczą oceny, czy pierwotniaki Blastocystis to drobnoustroje li tylko pomieszkujące, czy też chorobotwórcze.

    Kontrowersje wynikają prawdopodobnie z różnorodności zjadliwości szczepów, oraz możliwości bezobjawowego nosicielstwa patogenów po przebytej chorobie. Ponadto Blastocystis łatwo pomylić z innymi pierwotniakami.

    Zarażenia te zwykle ustępują samoistnie. Specjaliści zalecają „zdroworozsądkowe” podejście – inwazję należy leczyć, jeżeli towarzyszą jej jakiekolwiek dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego (np. biegunka, wzdęcia, ból brzucha, nudności, oraz przewlekły brak łaknienia). Z powodu tego zakażenia może także występować pokrzywka lub osłabienie. Odradza się leczenie, jeżeli u pacjenta nie stwierdza się objawów choroby. Należy więc podkreślić, że pacjenci bez jakichkolwiek dolegliwości z dodatnim wynikiem badania kału na obecność Blastocystis nie wymagają leczenia. Leczy się pacjenta, a nie wynik badania. W leczeniu lekarze zwykle stosują metronidazol (750 mg trzy razy na dobę przez 5 do 10 dni) lub tynidazol (2 g jednorazowo).

O mnie

Marek Pleskot

Jestem pediatrą od ponad 30 lat. Przez 14 lat uczyłem studentów i specjalizujących się lekarzy w Warszawskiej Akademii Medycznej, od 22 lat prowadzę gabinet pediatryczny w Podkowie Leśnej. Wiem o co pytają rodzice i wiem czego zwykle nie zdążą wytłumaczyć inni lekarze.

Popularne porady

Niedobór żelaza bez niedokrwistości.

Niedobór żelaza jest istotnym problemem,

CHOROBA LOKOMOCYJNA

Pojawia się podczas poruszania się

© 2015 pediatraodpowiada.pl. Porady dla rodziców i opiekunów dzieci