Praktyczne porady dla matek i ojców. Przeczytaj, co powinni wiedzieć rodzice o zdrowiu dziecka.

Przemoc w szkole, dlaczego?

Przemoc w szkole, szkolne znęcanie się, dręczenie,

gnębienie, zastraszanie, szykanowanie – to liczne określenia dla jednego wielkiego problemu.

    Dzieci potrafią być brutalne. Te bardziej agresywne szukają słabszych, których przezywają, zabierają im osobiste rzeczy a nawet wielu zastraszają, biją i zmuszają do robienia niechcianych rzeczy. To się dzieje w szkołach. Dane odnoszące się do Polski wskazują, że odsetek 11-letnich dzieci, będących ofiarami zastraszania w szkole, dotyczy około 8% dziewczynek i 15% chłopców, a wśród sprawców zidentyfikowano 3% dziewcząt i 14% chłopców. Role mogą się zmieniać i ofiara czasowo staje się prześladowcą, a później ponownie ofiarą zastraszania.

    Mądrze, czyli naukowo, można stwierdzić, że istotą przemocy szkolnej jest powtarzalne, celowe i systematyczne wykorzystywanie przez jednostkę lub grupę swej siły/władzy wobec wybranej ofiary. Nieprowokowane akty przemocy i agresywne zachowania występują wobec słabszych uczniów w szkole lub poza nią, w celu gnębienia bezpośredniego lub pośredniego, powodujące u ofiary cierpienia fizyczne i/lub psychiczne. 

    Sprawca poprzez swe zachowania doprowadza swą ofiarę do określonego stanu psychicznego. Ten stan to gotowość do uległości, podporządkowania się nie tylko prześladowanej jednostki, ale również wszystkich członków grupy. Budowanie swoistej hierarchii władzy jest atrakcyjne dla sprawcy przemocy pod wieloma względami.  Przyjemność z poczucia wyższości i rekompensata niepowodzeń szkolno-domowych to tylko jedne z wielu "atrakcyjności".

    Wiele dzieci, świadków przemocy wobec rówieśnika, cierpi z powodu swego milczenia i pozornie przyzwalającej postawy; inni boją się, że mogą być kolejną ofiarą. Czy zadają sobie pytanie o zakres swego współudziału w zastraszaniu? Powstrzymanie się od pomocy prześladowanemu i nieokazywanie uczuć solidarności wobec pokrzywdzonego staje się potwierdzeniem współudziału i wsparciem dla prześladowcy. Psychologowie dopatrują się dwuznacznego podziwu wobec opresora, skuteczności jego działania i wzrostu atrakcyjności społecznej. Podczas długotrwałej przemocy dochodzi do zmniejszenia poczucia indywidualnej odpowiedzialności, swoistego "rozmycia się" odpowiedzialności za akty zastraszania. Z przyzwyczajenia patologia staje sie normą grupy. Terrorowi szkolnemu sprzyja potrzeba zachowania lojalności wobec rówieśników i odcięcie się od świata dorosłych.

    Rodzice, których dzieci nie są maltretowane nie dostrzegają problemu. Niektórzy takie patologiczne zachowanie uważają za naturalną, od wieków istniejącą, inicjację w grupie. Czy nie mają świadomości, że przemoc szkolna jest bolesnym i piętnującym doświadczeniem.

    Często obserwuje się zaburzenia funkcjonowania szkolnego u ofiar i sprawców przemocy rówieśniczej, problemy w kontaktach interpersonalnych, obniżenie komfortu życia, doświadczanie uczucia zagrożenia i w konsekwencji narastanie reakcji lękowych czy depresyjnych (a w skrajnych przypadkach nawet próby samobójcze). Po latach – gorsze wykształcenie, problemy w układaniu sobie związków, częste konflikty z prawem i gwałtowne zachowania, a zwłaszcza – szczególnie niepokojąca – zwiększona częstość występowania zaburzeń psychicznych.

    Zastraszanie może prowadzić u ofiar do zwiększenia częstości zaburzeń psychosomatycznych. Tym bardziej, że częściej prześladowane są te dzieci, które już wcześniej były obarczone problemami psychiatrycznymi. 

    W ostatnich latach liczba przypadków depresji szybko wrasta w okresie wczesnej młodości, a u 18-latków choroba jest już tak częsta, jak wśród osób w starszych grupach wiekowych. Około 1/3 przypadków depresji u osób w wieku 18 lat może mieć związek z doświadczeniem przemocy ze strony rówieśników w szkole – wynika z badań opublikowanych w "British Medical Journal",

    Wiadomo, że predyspozycje do zaburzeń depresyjnych mają podłoże genetyczne. Jednak sama choroba ujawnia się pod wpływem oddziaływania czynników środowiskowych, takich jak traumatyczne przeżycia. Wśród tych czynników coraz częściej wymienia się doświadczenie przemocy (fizycznej i psychicznej) ze strony rówieśników w okresie dzieciństwa i w wieku nastoletnim.

    Bez wątpienia przemoc szkolną należy zwalczać, nie tylko dlatego, że takie interwencje mogą w przyszłości zredukować liczbę osób z depresją. Cierpienie jest cierpieniem, a patologię należy leczyć.

    Rodzice maja obowiązek nie tylko karmić i ubierać, ale muszą również wychowywać. Od początku należy wpajać wartości ułatwiające współżycie społeczne. Uczyć odpowiedzialności i właściwej asertywności. Oczywiście od domu zależy, czy wpajane będzie cwaniactwo czy empatia. Postawa opiekunów albo nauczy tolerancji i ułatwi zrozumienie odmienności albo ...

    Również szkoła ma wiele do zrobienia. Musi szybko i konsekwentnie reagować wobec sprawców zastraszania, poprawiać komunikowanie się uczniów i motywować rodziców do właściwych zachowań oraz działań.

    Moim zdaniem edukację pozadomową należy rozpocząć wcześniej. Sądzę, że właściwe programy przedszkolne mogłyby dużo zdziałać, tym bardziej, że agresja i w tej grupie wiekowej staje się coraz częstsza. Zapewne jakieś programy istnieją, ale uważam, że powinny być udoskonalone i wdrażane. Proszę o Państwa uwagi i komentarze.

 

 

O mnie

Marek Pleskot

Jestem pediatrą od ponad 30 lat. Przez 14 lat uczyłem studentów i specjalizujących się lekarzy w Warszawskiej Akademii Medycznej, od 22 lat prowadzę gabinet pediatryczny w Podkowie Leśnej. Wiem o co pytają rodzice i wiem czego zwykle nie zdążą wytłumaczyć inni lekarze.

Popularne porady

MIĘCZAK ZAKAŹNY

objawia się guzkami na skórze,

WAKACYJNY TATUAŻ

Tatuaż z henny może być atrakcyjną

© 2015 pediatraodpowiada.pl. Porady dla rodziców i opiekunów dzieci