Praktyczne porady dla matek i ojców. Przeczytaj, co powinni wiedzieć rodzice o zdrowiu dziecka.

Naczyniaki i znamiona

U wielu noworodków na potylicy

występują różowe plamki, zwane dziobnięciem bociana. Takie same zmiany na czole i powie-kach nazywane są pocałunkiem anioła. Wszystkie zaliczamy do znamion prostych, dawniej nazywanych plamami łososiowymi. Powstają w wyniku rozszerzania się naczyń krwionośnych i są widoczne już w pierwszych dobach życia. Zmiany na czole mają tendencję do blednięcia i całkowitego zaniku – najczęściej znikają w pierwszym roku życia, choć niektóre mogą pozostać na zawsze; będą tylko bledsze. Przetrwałe znamiona proste są płaskie i nie wiążą się z ryzykiem innych zmian.

    Znamiona typu plamy wina mogą występować już u nowo-rodków (0,25%), mają tendencje do utrzymywania się w stanie niezmienionym w dzieciństwie oraz do ciemnienia w późniejszym wieku. U dzieci z tymi zmianami niezbędne jest przeprowadzenie badań, by wykluczyć lub stwierdzić chorobę układową. Znamię typu plamy wina położone jednostronnie na twarzy wzdłuż przebiegu nerwu trójdzielnego może łączyć się ze zmianami           w ośrodkowym układzie nerwowym i jaskrą; zmiany umiejscowione na kończynach mogą być powiązane z przerostem kości i tkanek miękkich oraz rozszerzeniami żylakowatymi.

    Naczyniaki niemowlęce zaliczane są do guzów, a nie do malformacji, jak wcześniej opisane znamiona. Mogą być zauważalne tuż po urodzeniu, ale częściej pojawiają się w dwóch pierwszych miesiącach życia. Występują u 10% niemowląt – najczęściej na twarzy, skórze owłosionej głowy i przedniej powierzchni klatki piersiowej. Mogą być pojedyncze lub mnogie i zlokalizowane na różnych głębokościach. Gdy są położone powierzchownie, mają kolor czerwono – wiśniowy, gdy głęboko – siny odcień. Zabarwienie skóry nad głęboko umiejscowionymi naczyniakami może nie być zmienione. Naczyniaki położone powierzchownie (60%), dawniej nazywane włośniczkowymi, lub naczyniaki „truskawkowe” są zmianami wyraźnie ograniczonymi, wyniosłymi i pod-dają się uciskowi.

    Naczyniaki głębiej położone (15%), dawniej nazywane jamistymi, wyglądają na bardziej rozlane niż te położone powierzchownie i są ograniczone nie tak wyraźnie. Naczyniaki mieszane zawierają komponentę głęboką i powierzchowną.

    Naczyniaki niemowlęce początkowo się powiększają, a później, po okresie niezmiennym, bardzo często zanikają. Niemowlęta z dużymi naczyniakami lekarz kieruje na leczenie specjalistyczne. Jednym ze sposobów leczenia jest podawanie propranololu. Położone powierzchownie rzadko bywają miejscem owrzodzenia, zakażenia lub krwawienia. Zlokalizowane na powiece mogą utrudniać widzenie, ale bardzo rzadko naczyniaki niemowlęce zaburzają czynności narządów ważnych dla życia.

    Do naczyniaków niemowlęcych podobne są znacznie rzadziej występujące naczyniaki wrodzone – zwykle pojedyncze guzy naczyniowe, często zlokalizowane na głowie, szyi i kończynach. Mogą być ciepłe przy dotyku, mają postać fioletowych, różowych lub szarych, zaokrąglonych, wypukłych zmian, wyraźnie bledszych na obwodzie. Jeśli zanikają w pierwszych miesiącach życia, często pozostawiają nadmiar skóry i prześwitujące poszerzone naczynka krwionośne. Podobnie jak wszystkie większe zmiany na skórze, muszą być okresowo oceniane przez lekarza. W niektórych przypadkach wskazane jest chirurgiczne usunięcie.

    Zagrożeniem znacznie poważniejszym od naczyniaków są inne naczyniowe twory guzowate, na szczęście rzadkie w okresie niemowlęcym, ziarniniaki naczyniowe – jasnoczerwone, kruche, polipowate lub uszypułowane zmiany, często otoczone obszarem nadmiernie zrogowaciałej skóry. Mogą rozwijać się na całej jej powierzchni, ale najczęściej zlokalizowane są na palcach i części śluzówkowej warg. Zmiany na powierzchni śluzówkowej miewają kolor biały lub szary. Te małe guzki szybki wzrastają i mogą krwawić po niewielkich urazach mechanicznych. Dzieci z taką zmianą należy jak najszybciej skierować do chirurga dziecięcego.

Z naczyniakami niemowlęcymi można pomylić inne, rzadko występujące, guzy naczyniowe, zwane śródbłoniakami typu Kaposiego – z którymi wiąże się ryzyko rozwoju zespołu Kasabacha i Merritt, mogącego prowadzić do zaburzeń krzepnięcia zagrażających życiu dziecka.

 

O mnie

Marek Pleskot

Jestem pediatrą od ponad 30 lat. Przez 14 lat uczyłem studentów i specjalizujących się lekarzy w Warszawskiej Akademii Medycznej, od 22 lat prowadzę gabinet pediatryczny w Podkowie Leśnej. Wiem o co pytają rodzice i wiem czego zwykle nie zdążą wytłumaczyć inni lekarze.

Popularne porady

UDAR CIEPLNY i hipertermia

Każdy rodzaj hipertermii związany jest z ekspozycją

Naczyniaki i znamiona

U wielu noworodków na potylicy

© 2015 pediatraodpowiada.pl. Porady dla rodziców i opiekunów dzieci