Praktyczne porady dla matek i ojców. Przeczytaj, co powinni wiedzieć rodzice o zdrowiu dziecka.

Czy CHOROBY ZAKAŹNE są na świecie?

Młodemu i silnemu człowiekowi nietrudno

 czuć się zdrowo. Łagodne zakażenia może wiązać z tym, że „wypił za dużo i wyspał za mało”. Poważniejsze dolegliwości przypominają o chorobie, ale niekoniecznie o jej zakaźności. Ze względu na powszechność zachorowań łatwiej uwierzyć w przeziębienia czy grypę niż w „jakiś COVID”, na który w Polsce (wg oficjalnych statystyk) zachorowały dotychczas dwie spośród 1000 osób.

Każda infekcja bakteryjna czy wirusowa jest zakaźna, jednak aby doszło do zachorowania, prócz dostatecznie dużej ilości drobnoustrojów chorobotwórczych, potrzebny jest osobnik z odpowiednio słabą odpornością. http://www.drpleskot.pl/porady-zdrowotne/206-chorowanie-obowiazkowe

Zarazki są wokół nas, ale ich stężenie w powietrzu jest różne. Będzie ich najwięcej przy bliskim kontakcie z osobą chorą (mniej niż 2 metry) w pomieszczeniu zamkniętym. Twarz przy twarzy daje największe ryzyko zakażenia. Jeśli nie chcemy chorować, to pamiętajmy, że DYSTANS ułatwiający unikanie kontaktu z zakażonymi jest kluczowy i to on najskuteczniej chroni. Fakt, że jest trudny, a nawet nie zawsze możliwy, gdy dotyczy np. domowników. Podobnie w przypadku lekarza, często teleporada nie wystarczy i trzeba chorego zbadać. Pozostaje więc ograniczyć ilość zarazków.

Pamiętajmy, że DROGĄ transmisji zarazków są krople aerozolu wylatującego z gardła i nosa zakażonego. Zarazki spadają i gromadzą się głównie wokół chorego na podłodze, stole, a zwłaszcza na dłoniach, jeśli w nie kichamy. Wtedy wszystko dotknięte jest skażone. Na szczęście wszyscy już wiedzą, że najlepiej kichać w chusteczkę, po czym wyrzucić ją do kosza i UMYĆ dokładnie dłonie. Gdy na wyjęcie chusteczki brakuje czasu, to lepiej kichać w zgięty łokieć niż na dłonie.

Zdrowy może zachorować, gdy dotyka skażonych przedmiotów, a następnie swoich ust, oczu czy nosa. Dla zachowania zdrowia prawidłowa HIGIENA RĄK jest bardzo ważna. Warto również myć twarz i okulary (jeśli je nosimy), gdyż na nich również mogą osadzać się unoszące się w powietrzu kropelki, w których znajdują się wirusy.

Nie bądźmy egoistami – szczególnie w czasach pandemii. Konieczne jest przestrzeganie nie tylko zaleceń ochrony indywidualnej, lecz także standardów OCHRONY grupowej, które już zostały wypracowane. Nawet łagodne objawy zakażenia dróg oddechowych powinny skłonić do pozostania w domu. Tym bardziej jeśli towarzyszą im zaburzenia węchu i smaku. Chory, idąc do zdrowych, nie dość, że ich pozaraża, to jeszcze sam wróci w gorszym stanie. Nawet zdrowi powinniśmy unikać zbędnych kontaktów. Jeżeli przebywamy w jakimś środowisku, to powinniśmy dążyć do tego, żeby kontaktować się w miarę możliwości z tymi samymi osobami, aby nie przenosić wirusa między grupami.

Podczas pandemii ma to szczególne znaczenie w szkołach. Lepiej, aby uczniowie jednej klasy nie komunikowali z dziećmi z innych klas. Należy w tym celu ograniczyć przestrzenie wspólne: szatnie, stołówki i inne miejsca, gdzie krzyżują się drogi uczniów. Podobne zalecenia powinny zostać wprowadzone w zakładach pracy i w firmach.

Osoby starsze i z chorobami współistniejącymi powinny szczególnie unikać ryzykownych zachowań czy kontaktów społecznych. W obecnych czasach lepiej niech nie uczestniczą w przyjęciach weselnych i podobnych imprezach. W środkach komunikacji miejskiej ważne, aby nie tylko same miały maseczki założone na nos i usta, lecz także podróżowały w towarzystwie osób z takim samym zabezpieczeniem.

Maseczki chirurgiczne są kontrowersyjne. Wielu uwielbia je hejtować, ale ich rola w hamowaniu emisji dużych kropel aerozolu, czyli zmniejszenia skażenia zarazkami NAJBLIŻSZEGO otoczenia, została udowodniona. Jest oczywiste, że krople aerozolu z dużą ilością zarazków pozostają na materiale. Oczywiście maseczki jednorazowe należy bezpiecznie zdejmować i wyrzucać, a wielorazowe często prać. Ograniczenie rozprzestrzeniania zarazków z dróg oddechowych ma duże znaczenie dla nas wszystkich. Chirurg operuje w maseczce nie z chęci zachowania anonimowości, tylko w trosce o zdrowie pacjenta. Czy ktoś wolałby być operowany przez chirurga bez maseczki?

Przydatność maseczek stwierdzono nie tylko w przypadku koronawirusa SARS CoV2. Przed rokiem pisałem o badaniach, które wykazywały zmniejszenie o 50% ryzyka zachorowania na grypę, gdy w domu zakażonego domownicy nosili maseczki i stosowali reżim sanitarny. http://www.drpleskot.pl/porady-zdrowotne/203-grypa-jak-sie-bronic

Ponownie podkreślam, że maseczka na naszej twarzy ma chronić innych, będących w odległości mniejszej niż 2 metry. My sami mamy się chronić przez zachowanie dystansu, unikanie dotykania twarzy nieumytymi rękoma, częste odkażanie telefonu i podobnych przedmiotów, które poprzez kontakt mogły być zainfekowane.

Słabsza odporność, podobnie jak niższy wzrost, występuje u dzieci naturalnie. Ponadto może nastąpić krótkotrwałe obniżenie odporności, chociażby u dziecka ząbkującego. Może być też tak po przemarznięciu – stąd choroby takie często nazywamy „przeziębieniem”. http://www.drpleskot.pl/porady-zdrowotne/117-przeziebienie-w-pytaniach-i-odpowiedziach

Długotrwałe zaburzenia odporności bywają wrodzone lub dochodzi do nich w przebiegu wyniszczających chorób. Czasowo osoby z każdą, nawet łagodną chorobą są mniej lub bardziej podatne na pojawienie się jakiejś dodatkowej i wtedy lawina nieszczęść gotowa.

Z drugiej strony, odporność najlepiej stymuluje łagodne niepowikłane zakażenie, które nie wymaga leczenia antybiotykiem. Z każdym zakażeniem należy uważać i nie przeceniać swoich możliwości. Podobnie jak podczas treningu, zmęczenie tak, ale kontuzja nie.

Nie wszystko od nas zależy. Każda infekcja jest zmienna, nieprzewidywalna i wymaga obserwacji, gdyż mogą pojawiać się jej późne następstwa. Sam się o tym przekonałem. Będąc młodym lekarzem, przebyłem zakażenie dróg oddechowych powikłane zapaleniem osierdzia i mięśnia sercowego, po których pozostała arytmia i niedomykalność zastawki.

Nie zapominajmy, że choroby zakaźne są na świecie. Zarazków lepiej nie lekceważyć, nie rezygnować z wypracowanych już rozwiązań (podobnie jak z przepisów ruchu drogowego) i chronić najsłabszych. Dotyczy to wszystkich patogenów.

Wytrzymajmy, a będzie normalniej, bez czerwonych stref będzie lepiej.

 

 

O mnie

Marek Pleskot

Jestem pediatrą od ponad 30 lat. Przez 14 lat uczyłem studentów i specjalizujących się lekarzy w Warszawskiej Akademii Medycznej, od 22 lat prowadzę gabinet pediatryczny w Podkowie Leśnej. Wiem o co pytają rodzice i wiem czego zwykle nie zdążą wytłumaczyć inni lekarze.

Popularne porady

RADOŚĆ czy ANHEDONIA ?

Radość to pozytywna emocja

Odporność a psychika

Dla budowania naszej odporności

© 2015 pediatraodpowiada.pl. Porady dla rodziców i opiekunów dzieci