Praktyczne porady dla matek i ojców. Przeczytaj, co powinni wiedzieć rodzice o zdrowiu dziecka.

RADOŚĆ czy ANHEDONIA ?

Radość to pozytywna emocja

spowodowana czymś przyjemnym. Towarzyszą jej poczucie zadowolenia, satysfakcji, a czasem wręcz euforia.

Dzieci przeżywają radość intensywniej. Reagują spontanicznie śmiechem, bogatą gestykulacją czy okrzykami. Maleństwo już w trzecim miesiącu odpowiada uśmiechem na uśmiech.

Im więcej radości rodziców, tym większa radość dziecka.

Głębokie i intensywne doznanie radości wiąże się z doświadczeniem głębokiego i intensywnego kontaktu z drugim człowiekiem. Radość dziecka będzie więc zależeć od nastroju osób, z którymi będzie ono przebywać. Maluchy doskonale rozpoznają stany emocjonalne dorosłych, co więcej – przejmują wzorce zachowań, odtwarzają je i powielają.

Stare porzekadło: „kto z kim przestaje, takim się staje” – potwierdza współczesna epigenetyka i neurobiologia.

Według pierwszej nauki geny dziecka są modyfikowane przez geny osób otaczających. Neurobiologia zaś wykazała, że w mózgu istnieją tzw. neurony lustrzane, które aktywizują się podczas obserwowania określonych czynności u innych osobników.

Gdy przyglądamy się zachowaniu innych, w naszym mózgu dochodzi do aktywacji procesu neurobiologicznego, wykorzystywanego później w danym kontekście sytuacyjnym w bardzo podobny sposób. To właśnie neurony lustrzane są odpowiedzialne za „skanowanie” i „odtwarzanie” zachowań innego mózgu. Kiedy dziecko obserwuje zachowania i stany emocjonalne swojego rodzica czy opiekuna, uruchamiają się w nim te same sieci neuronowe, które aktywowałyby się w momencie wykonywania obserwowanej czynność. To samo dotyczy odczuwania emocji.

Młody człowiek rezonuje z uczuciami osób, z którymi na co dzień przebywa, bawi się i uczy. Naturalnie i spontanicznie dostraja się do tego, czego doświadcza opiekujący się nim dorosły. Kiedy rodzic się czegoś wystraszy, np. pająka, dzieci często utożsamiają się z tym strachem i same reagują na zdarzenie lękiem, czy nawet krzykiem.

Obecnie rodzice żyją bardzo intensywnie, mają wiele obowiązków; na ogół są poirytowani i zestresowani. Dzieci widzą i słyszą znacznie więcej, niż się wydaje. Zapamiętują nowe niekorzystne wzorce zachowań, nie tylko domowe, lecz także środowiskowe. Żłobek, przedszkole, później szkoła – ciężkie jest życie malucha.

Z biegiem lat łatwiej jest im doświadczać prostej fizjologicznej przyjemności niż głębszego złożonego zjawiska, jakim jest radość.

W miejsce tłumionych pozytywnych emocji mogą pojawić się substytuty, które – choćby w małym stopniu – zastępują te braki. Dzieci sięgają po słodycze i inne używki, zachowują się. ryzykownie i destrukcyjnie, popadają w uzależnienia. Kiedy głównym źródłem radości stają się substancje chemiczne lub ryzykowne zachowania, należy udać się do psychologa.

Udowodniono, że niezależnie od statusu społecznego lepszym zdrowiem i większym zadowoleniem z życia odznaczają się nie ci, którzy są zamożni i mają tytuły naukowe, ale ci, którzy pozytywnie oceniają swoje relacje z najbliższymi.

Dobra relacja jest kluczem do szczęśliwego życia. Warto takie relacje budować, a czas na nie poświęcony nie jest czasem straconym. Szukajmy tego czasu każdego dnia, aby nie było zbyt późno.

 

 ANHEDONIA

to objaw polegający na nieumiejętności odczuwania przyjemności (przyjemności odbieranej za pomocą dotyku, smaku, zapachu czy wzroku, cielesnej, a także uczuciowej i psychicznej) oraz niezdolności do pozytywnych uczuć, takich jak zadowolenie czy też radość.

Człowiek dotknięty tą przypadłością nie cieszy się z osiągniętych sukcesów, traci motywację do aktywności, porzuca swoje dotychczasowe zainteresowania i kontakty, nawet z bliskimi mu ludźmi. W osamotnieniu przeżywa więcej smutku i gniewu niż zwykle. W skrajnych przypadkach może dojść do znieczulenia emocjonalnego i braku doświadczania jakichkolwiek uczuć, zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych.

Anhedonia jest jednym z podstawowych symptomów, który może sugerować depresję. Występuje ona także w wielu innych zaburzeniach psychicznych, takich jak schizofrenia, może pojawiać w uzależnieniach, zaburzeniach lękowych, zaburzeniach osobowości i chorobach neurologicznych.

W ostatnich czasach obserwowany jest znaczący wzrost anhedonii. Na chorobę cierpią głównie osoby w średnim wieku, zwłaszcza przepracowane, zestresowane, z brakiem wsparcia społecznego. Dotyka ona często ludzi osamotnionych, którzy zaniedbują relacje z innymi. Jest bardziej niebezpieczna, gdy występuje u dzieci i młodzieży.

Jeśli więc zauważymy jakieś niepokojące objawy u bliskiej nam osoby, warto przyjrzeć się im bliżej, najlepiej u specjalisty – lekarza psychiatry, który będzie mógł ocenić profesjonalnie ich nasilenie.

Uważa się, że anhedonia ma podłoże neurobiologiczne i wiąże się ze spadkiem aktywności (zwłaszcza transmisji dopaminergicznej) struktur mózgu związanych z układem nagrody. Na tę chorobę, pod wpływem niekorzystnego środowiska, zapadają osoby mające skłonność genetyczną.

Predysponowani jednak nie zachorują, jeśli będą dbać o zdrowy styl życia w odpowiednim środowisku.

Największe znaczenie ma otoczenie rodzinne. Radość nabyta w wieku niemowlęcym i podtrzymywana w następnych okresach życia jest najlepszą profilaktyką.

 

O mnie

Marek Pleskot

Jestem pediatrą od ponad 30 lat. Przez 14 lat uczyłem studentów i specjalizujących się lekarzy w Warszawskiej Akademii Medycznej, od 22 lat prowadzę gabinet pediatryczny w Podkowie Leśnej. Wiem o co pytają rodzice i wiem czego zwykle nie zdążą wytłumaczyć inni lekarze.

Popularne porady

FOBIA SPOŁECZNA, czy nieśmiałość?

Fobia społeczna to jedno z najczęstszych

Odporność a psychika

Dla budowania naszej odporności

© 2015 pediatraodpowiada.pl. Porady dla rodziców i opiekunów dzieci