Praktyczne porady dla matek i ojców. Przeczytaj, co powinni wiedzieć rodzice o zdrowiu dziecka.

Odporność a psychika

Dla budowania naszej odporności

bardzo ważny jest zdrowy styl życia, zarówno w aspekcie fizycznym, jak i psychicznym. Duże znaczenie mają aktywność fizyczna, odpoczynek, sen, dieta, a także higiena psychiczna.

Nasze problemy psychiczne wiążemy ze stresem. Warto jednak pamiętać, że stres jest reakcją na pojawiające się zdarzenia — zarówno negatywne, jak i pozytywne. W toku ewolucji stres przyczyniał się do podejmowania działań służących przetrwaniu. Pobudzenie emocjonalne warunkowało szybką ocenę sytuacji, dokonanie trafnego wyboru reakcji: atak lub ucieczka. Celem była ochrona życia.

By sprostać codziennym wyzwaniom, potrzebujemy optymalnego poziomu stresu, to znaczy takiego, z którym możemy sobie radzić.

Stres stresowi nie jest równy. Krótkotrwały stres pobudza i wywołuje korzystne dla organizmu zmiany w układzie immunologicznym, ale gdy staje się długotrwały, jest niezwykle groźnym czynnikiem skutecznie osłabiającym odporność.

Nauka definiuje stres jako stan charakteryzujący się negatywnymi emocjami, o dużym natężeniu (takimi jak strach, lęk, złość, wrogość lub inne, określane ogólnie jako dyskomfort psychiczny), któremu towarzyszą zmiany fizjologiczne i biochemiczne, wyraźnie przekraczające poziom odpowiadający spoczynkowemu poziomowi pobudzenia.

Stres, podobnie jak i inne stany emocjonalne, jest odbierany przez mózg, a dokładnie podwzgórze. Sygnały nerwowe z mózgu zamieniane są w podwzgórzu na sygnały  biochemiczne – hormony. One z kolei pobudzają przysadkę mózgową do uwalniania kolejnych hormonów, które przez układ krwionośny trafiają do nadnerczy. Tu uwalniane są glikokortykosteroidy z dobrze znanym „hormonem stresu” – kortyzolem.

W zestresowanym organizmie nie tylko centralny układ nerwowy wpływa na odporność, ale zachodzi też odwrotna reakcja. Wiele aktywnych substancji powstających w czasie infekcji niekorzystnie wpływa na mózg. Rozpoczyna się błędne koło  jeden chory układ powoduje chorobę drugiego, a zaburzenia drugiego jeszcze bardziej uszkadzają ten pierwszy. 

Wiadomo, że pod wpływem stresu mogą nasilić się objawy chorób autoimmunologicznych (np. reumatoidalne zapalenie stawów, choroba Hashimoto) oraz chorób zakaźnych wywołanych drobnoustrojami pozostającymi w stanie uśpienia (np. opryszczka, półpasiec), które nie są groźne, gdy jesteśmy zdrowi. 

Przeprowadzono wiele badań naukowych, które wykazały spadek odporności po przeżytym stresie. Wykazano zmniejszenie liczby komórek odpornościowych zwalczających wirusy i bakterie. Nic więc dziwnego, że dzieci płaczące w żłobkach czy przedszkolach muszą częściej chorować, podobne jak i te starsze, które są wylęknione.

W ostatnich latach poznano wpływ kortyzolu na nasze geny. Wiemy, że nie wszystkie nasze geny są aktywne oraz że środowisko może zmieniać nasz genom. Choć nie jest to zmiana tak drastyczna, jak w przypadku doktora Jekylla i pana Hyde’a, to i tak się zmieniamy. Czynniki negatywnie wpływające na nasze zdrowie mogą uaktywnić genetyczne skłonności do wrodzonego lęku. Wtedy budzą się kolejne demony strachu i dodatkowe nieszczęścia.

W przypadku zaawansowanych problemów konieczna jest psychoterapia, a czasami nawet farmakoterapia. Im wcześniej leczenie jest rozpoczęte, tym jest większa szansa na szybszy powrót do zdrowia i odporności.

Ryzyko zaburzeń będzie zdecydowanie mniejsze, jeśli od początku zadbamy o zdrowie psychiczne dziecka. Ważna jest świadomość, że czynniki zewnętrzne zawsze nam towarzyszą – zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Dla dziecka będzie lepiej, jeśli zrozumie, że od jego oceny problemu będzie zależało uruchomienie reakcji stresowej. Zamiast wzmacniać negatywne myśli, warto przekierować umysł na tory pozytywnego postrzegania i kreowania rzeczywistości. Lepiej dostrzec, że szklanka jest w połowie pełna, a nie w połowie pusta, a deszcz też jest potrzebny. Nawet w złym zdarzeniu doszukujmy się czegoś dobrego lub je akceptujmy. Przecież nawet najwięksi sportowcy nie zawsze wygrywają, ale dopóki walczą, to ciągle mają szansę na poprawienie swoich wyników.

Ponieważ przewlekły stres jest groźny, to warto go przerwać chwilą szczęścia. Nawet zawodowy bokser się cieszy z przerwy podczas walki na ringu. Każde, choćby chwilowe zakończenie przewlekłego stresu pozwoli „zresetować” przeciążony umysł dzieci i rodziców, a tym samym zregenerować ich zdrowie. 

Dobrostan psychiczny rodziny niszczy szczególnie pracoholizm rodziców. Problem w tym, że zawsze gdzieś jest koszt naszego wysiłku. Przemęczenie i nieustanna mobilizacja powodują czerpanie rezerw energetycznych z organizmu, co przekłada się na gorszy stan psychiczny i zwiększa ryzyko chorób.

W przeciwieństwie do boksera, dobrze jest wykorzystać przerwę na wysiłek fizyczny, a szczególnie ten niosący radość. Domowy klub sportowy czy taneczny dobrze się sprawdza. Wpisywanie sukcesów do księgi rekordów dziecka jeszcze lepiej. http://www.drpleskot.pl/porady-zdrowotne/83-jak-byc-zdrowym-dziecko

Wiemy, że nasze myśli mają ogromny wpływ na życie i zdrowie. Pozytywne myślenie i poczucie szczęścia pomoże zwalczać przewlekły stres. Pesymizm i wieczne niezadowolenie – przeciwnie.

Pamiętajmy, że postawa rodziców i ich wybory (poprzez neurony lustrzane) kształtują zachowania dzieci. Badanie Harvard Grant wykazało, że szczęścia nie dają ani status, ani wartości materialne, tylko miłość, umiejętność jej dawania i przyjmowania, relacje z innymi ludźmi.

Jeżeli rodzice odnajdą czas dla rodziny, to będzie zdecydowanie zdrowiej nie tylko dla ich dzieci, lecz także dla nich samych. W przeciwnym razie, w którymś momencie życia mogą pojawić się poważniejsze problemy: zaburzenia lękowe, uzależnienia czy depresje, na które, jak się szacuje, wkrótce będzie cierpieć 30% ludzkości.

Wyższy poziom dobrostanu psychicznego chroni przed chorobami. Nie zostanie zaburzony, jeśli będziemy dbać o harmonijny rozwój dziecka i nie zapomnimy o radości. Trudne? – tak, wiem.  

 

 

O mnie

Marek Pleskot

Jestem pediatrą od ponad 30 lat. Przez 14 lat uczyłem studentów i specjalizujących się lekarzy w Warszawskiej Akademii Medycznej, od 22 lat prowadzę gabinet pediatryczny w Podkowie Leśnej. Wiem o co pytają rodzice i wiem czego zwykle nie zdążą wytłumaczyć inni lekarze.

Popularne porady

FOBIA SPOŁECZNA, czy nieśmiałość?

Fobia społeczna to jedno z najczęstszych

RADOŚĆ czy ANHEDONIA ?

Radość to pozytywna emocja

© 2015 pediatraodpowiada.pl. Porady dla rodziców i opiekunów dzieci